Opowieści buddyjskie, oparte na rozmaitych gałęziach buddyzmu zapraszają nas w podróż do swojego wnętrza, duchową podróż do siebie. Króciutkie, często jednostronicowe przypowieści zawierają w sobie morał, nie zawsze czytelny dla odbiorców. Dzisiaj mamy okazję zapoznać się aż z 77 opowieściami zebranymi w niewielkiej książce autorstwa Shivy Singh. Gotowi do wyruszenia w duchową podróż? Jeśli tak, to zaczynamy!
KIM JEST AUTORKA?
Zanim jednak zanim wyruszymy w podróż do swojego wnętrza, pozwól, że przedstawię Ci autorkę Shivę Singh. Kobieta urodziła się na Sri Lance. Już jako dziecko wraz z rodzicami przeprowadziła się do Niemiec. Wychowując się w buddyjskiej rodzinie już od najmłodszych lat swego dzieciństwa miała styczność z mądrościami i historiami wywodzącymi się z buddyzmu. Zaraziła się pasją do zanurzenia się w naukach tej właśnie religii. W swoim życiu zajmuje się rozmaitymi odłamami buddyzmu.
77 OPOWIEŚCI BUDDYJSKICH
Skoro już, chociaż trochę, zapoznaliśmy się z Shivą Singh, nadszedł czas na opowieści buddyjskie. A czym tak naprawdę są te opowieści? To nic innego, jak krótkie historie z morałem, których bohaterami mogą być zwierzęta oraz ludzie. W swojej formie przypominają mi przypowieści zawarte w Biblii.

To właśnie te historie zapraszają czytelnika, by w zabieganym codziennym życiu zrobić krok wstecz i zastanowić się, czego tak naprawdę oczekujemy od życia i co w nim jest dla nas szczególnie ważne, co daje nam poczucie szczęścia. To opowieści, które powodują zmianę myślenia o własnym życiu.
GARŚĆ BUDDYJSKICH OPOWIEŚCI
Aby pokazać Ci, czym są te opowieści, postanowiłam przytoczyć Ci zaledwie trzy z nich. Takich, które w momencie czytania książki, w szczególny sposób chwyciły mnie za serce i skłoniły do zanurzenia się we własnym wnętrzu i do zadumy nad życiem.
WSZYSTKO KIEDYŚ PRZEMIJA
Pierwszą z nich jest historia ucznia, który przyszedł do swojego nauczyciela medytacji ze swoim problemem. Otóż ten uczeń stwierdził, że nie może medytować, gdyż jest rozkojarzony, zaczyna go boleć całe ciało oraz po prostu zasypia. Nauczyciel odpowiedział mu, że to minie.
Mniej więcej tydzień później uczeń powrócił do swego nauczyciela. Powiedział, że miał rację. Teraz gdy zasiada do medytacji jest skupiony, spokojny i medytacja przychodzi mu bez wysiłku. I wiesz, co opowiedział mu nauczyciel? To minie…
CHCIWY ARTYSTA
Kolejną z opowieści jest historia o pewnym artyście malarzu. Miał on opinię niezwykle drogiego artysty, który zawsze żądał zapłaty z góry.
Pewnego dnia przyszła do niego gejsza ze zleceniem na namalowanie obrazu. Artysta, jak to miał w swoim zwyczaju, zażądał bardzo wysokiego honorarium płatnego z góry. Kobieta uiściła opłatę mówiąc, że ten artysta jest niezwykle chciwy i interesują go jedynie pieniądze.
Ludzie, zlecający malarzowi wykonanie rozmaitych dzieł nie wiedzieli jednak, że ten właśnie artysta miał swoje trzy marzenia – powody, dla których potrzebował pieniędzy.
Po pierwsze, w jego rodzinnych stronach panował głód. Bogaci mieszkańcy nie chcieli pomagać ubogim, toteż malarz otworzył tajny magazyn, w którym przechowywał zboże na trudne czasy.
Po drugie, droga biegnąca z jego wioski do sanktuarium była w fatalnym stanie, co uniemożliwiało pielgrzymującym na bezpieczne dotarcie do miejsca kultu. Dlatego też, malarz postanowił zbudować porządną drogę dla wiernych i pielgrzymujących.
A po trzecie, ten artysta miał swojego nauczyciela, który marzył o wybudowaniu świątyni. Zaczął ją nawet budować, jednak śmierć przerwała mu realizację marzenia. I malarz zdecydował się dokończyć budowę świątyni, spełniając tym samym marzenie swego nauczyciela.
W momencie, gdy te wszystkie trzy marzenia zostały zrealizowane, artysta spakował swoje pędzle i nigdy już nie powrócił do zawodu.
ZAWODY ŻAB
Ostatnią opowieścią jest moja ulubiona historia o zawodach żab.
Pewnego dnia zebrały się żaby, by zorganizować zawody polegające na tym, by dotrzeć na sam szczyt najwyższej wieży w okolicy. Zawody te oglądało wiele żab. Wszyscy obserwatorzy byli przekonani, że żadna żaba nie jest w stanie dotrzeć na sam szczyt i tym samym wygrać zawodów. Zamiast kibicować i dopingować zawodniczki, te żaby demotywowały krzycząc, że to zadanie jest niemożliwe do zrobienia i na pewno się nie uda…
Wiele żab zawodniczek zaczęło rezygnować z wspinania się na wieżę. Kolejno się poddawały. Ale czy na pewno wszystkie? Otóż nie. Jedna żaba nie odpuściła i konsekwentnie wspinała się dalej, aż dotarła na sam szczyt. Przez tłum żab, zarówno oglądających zawody, jak i zawodników przeszła fala zdumienia. Jak ta jedna żaba tego dokonała? Postanowiły ją o to zapytać. Jednak ta żaba nic nie opowiedziała. Była głucha.
NA ZAKOŃCZENIE SŁÓW KILKA
„77 opowieści buddyjskich” to niewielka objętościowo książka z ogromnym potencjałem. Osobiście czytałam o kilka przypowieści dziennie, delektując się nimi i zastanawiając się, co mogę z nich zabrać dla siebie. Moim zdaniem te opowieści pozwalają nam spojrzeć z dystansu na pewne sprawy i trudności dnia codziennego oraz skoncentrować się na tym, co dla nas osobiście jest tak naprawdę ważne.
Jednym słowem – gorąco polecam opowieści buddyjskie.
Na koniec jeszcze pragnę nadmienić, że książka, podobnie jak wiele już innych, takich jak „Srebrny łańcuszek” trafiła w me czytelnicze ręce dzięki Stowarzyszeniu Sztukater. Dziękuję!

