„Drzewo migdałowe” przedstawia historię życia Palestyńczyka Ahmada, który dorasta w czasie wojny w miejscu, gdzie wszechobecny jest strach. Już jako chłopiec obserwuje śmierć siostry, która wybiegła na zaminowaną łąkę koło domu. Jakiś czas później ojciec Ahmada trafia do więzienia z winy chłopaka, a rodzina traci dach nad głową. Zmuszona jest do zamieszkania w namiocie.

Niniejsza książka przedstawia historię życia kilkunastoletniego Ahmada, który z dnia na dzień musi porzucić szkołę, a następnie iść do pracy by utrzymywać rodzinę. Jednak nauczyciel ze szkoły, widząc potencjał i zdolności chłopaka, postanawia mu pomóc. Uczą się więc razem wieczorami. Posyła nawet chłopaka na konkurs matematyczny, który otwiera Ahmadowi dalsze możliwości edukacji. W książce „Drzewo migdałowe” obserwujemy jego ścieżkę. Chłopak idzie zatem na studia, a następnie jego kariera nabiera rozpędu, wkrótce wyjeżdża do Ameryki. Ciągle pamięta jednak o tym, skąd pochodzi. Przez cały czas dodatkowo pomaga finansowo swojej rodzinie. Życie to nie jest usłane różami. Niestety stale mają miejsce nieoczekiwane, często przykre zdarzenia, a wręcz katastrofy, z którymi bohater musi sobie poradzić.
„Drzewo migdałowe” to niesamowita książka. Bohater uczy się, początkowo od ojca, by stawiać czoła trudnościom, by się kształcić, pokonywać słabości czy walczyć o swoje marzenia. Świadkiem zmagań Ahmada jest zasadzone wiele lat wcześniej tytułowe drzewo migdałowe, a tłem wydarzeń – konflikt izraelsko-palestyński…
Jak podsumować tą książkę? „Drzewo migdałowe” jest zaliczane do gatunku obyczajowe i romanse. Jednak, dla mnie to piękna opowieść o tym, co w życiu ważne…
Ta cudowna opowieść kusi, zaprasza, wciąga od pierwszej strony… Dla mnie absolutny must read!

Z opisu, książka warta przeczytania – ustawię ją w kolejce 🙂 Asiu, a przy okazji, o podobnej tematyce polecam trylogię Deborah Ellis „Żywiciel”, wydaną nakładem wydawnictwa Mamania. Podobno dla młodszych czytelników, ale ja, „rycząca czterdziestka”, przeczytałam wszystkie trzy tomy jednym tchem…
ooo dziękuję Aga za rekomendacje 😉 zapisuję już w kajeciku 😉