Relaksacyjnie

MICHELLE COHEN CORASANTI „DRZEWO MIGDAŁOWE”

„Drzewo migdałowe” przedstawia historię życia Palestyńczyka Ahmada, który dorasta w czasie wojny w miejscu, gdzie wszechobecny jest strach. Już jako chłopiec obserwuje śmierć siostry, która wybiegła na zaminowaną łąkę koło domu. Jakiś czas później ojciec Ahmada trafia do więzienia z winy chłopaka, a rodzina traci dach nad głową. Zmuszona jest do zamieszkania w namiocie.

Michelle Cohen Corasanti Drzewo migdałowe

Niniejsza książka przedstawia historię życia kilkunastoletniego Ahmada, który z dnia na dzień musi porzucić szkołę, a następnie iść do pracy by utrzymywać rodzinę. Jednak nauczyciel ze szkoły, widząc potencjał i zdolności chłopaka, postanawia mu pomóc. Uczą się więc razem wieczorami. Posyła nawet chłopaka na konkurs matematyczny, który otwiera Ahmadowi dalsze możliwości edukacji. W książce „Drzewo migdałowe” obserwujemy jego ścieżkę. Chłopak idzie zatem na studia, a następnie jego kariera nabiera rozpędu, wkrótce wyjeżdża do Ameryki. Ciągle pamięta jednak o tym, skąd pochodzi. Przez cały czas dodatkowo pomaga finansowo swojej rodzinie. Życie to nie jest usłane różami. Niestety stale mają miejsce nieoczekiwane, często przykre zdarzenia, a wręcz katastrofy, z którymi bohater musi sobie poradzić.

„Drzewo migdałowe” to niesamowita książka. Bohater uczy się, początkowo od ojca, by stawiać czoła trudnościom, by się kształcić, pokonywać słabości czy walczyć o swoje marzenia. Świadkiem zmagań Ahmada jest zasadzone wiele lat wcześniej tytułowe drzewo migdałowe, a tłem wydarzeń – konflikt izraelsko-palestyński…

Jak podsumować tą książkę? „Drzewo migdałowe” jest zaliczane do gatunku obyczajowe i romanse. Jednak, dla mnie to piękna opowieść o tym, co w życiu ważne…

Ta cudowna opowieść kusi, zaprasza, wciąga od pierwszej strony… Dla mnie absolutny must read!

2 thoughts on “MICHELLE COHEN CORASANTI „DRZEWO MIGDAŁOWE”

  1. Z opisu, książka warta przeczytania – ustawię ją w kolejce 🙂 Asiu, a przy okazji, o podobnej tematyce polecam trylogię Deborah Ellis „Żywiciel”, wydaną nakładem wydawnictwa Mamania. Podobno dla młodszych czytelników, ale ja, „rycząca czterdziestka”, przeczytałam wszystkie trzy tomy jednym tchem…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back To Top