Relaksacyjnie

JAK WYGLĄDA WIOSNA W CIECHOCINKU?

Czy wyjazd wiosną do Ciechocinka może odmienić czyjeś życie? Ilona, rozwiedziona matka nastoletniej Zosi, boryka się z rozmaitymi problemami. Ciężki rozwód, bunt córki, nowy związek byłego męża przyczyniły się do pogorszenia stanu zdrowia. Kobieta zostaje skierowana przez swojego lekarza na trzytygodniowy pobyt w sanatorium. Co się wydarzy podczas jej pobytu? Dzisiaj zapraszam Cię do wiosennego Ciechocinka. Gotowi? To ruszamy w podróż.

KIM JEST AUTORKA?

Pozwól, że naszą wyprawę do Ciechocinka rozpoczniemy od poznania autorki książki. Aneta Krasińska, z wykształcenia humanistka zakochana w książkach, obecnie mieszka na wsi gdzieś na Mazowszu w bliskim kontakcie z naturą. Na kartach swoich powieści porusza problemy kobiet, które dzielnie stawiają czoła przeciwnościom losu. Jej pierwsza książka ujrzała światło dzienne w 2015 roku. Dotychczas w jej dorobku literackim odnajdziesz ponad 30 powieści, z których większość jest poukładana w 2-3 tomowe cykle. Od kilku lat pani Aneta wplata w swoje książki elementy historyczne, pozwalające przybliżyć czytelnikom nieznane informacje.

CZTERY PORY ROKU

Nadszedł czas na wycieczkę do Ciechocinka. Powieść „Wiosna w Ciechocinku” jest drugą częścią cyklu Cztery pory roku. Jednak te książki nie są ze sobą w żaden sposób powiązane, tak więc można je czytać niezależnie od siebie.

CODZIENNOŚĆ ILONY

Główną bohaterką książki jest Ilona Kępińska. Po rozwodzie kobieta mieszka sama z dorastającą córką, a jej były mąż Marcin zbytnio się nie interesuje codziennością dziewczynki, zafascynowany nowym związkiem. Ilona nieustawicznie odbiera telefony ze szkoły Zosi, dowiadując się o kolejnych problemach latorośli.

Nawarstwiające się problemy niestety odbiły się na zdrowiu kobiety. Lekarz postanawia ją skierować do sanatorium do Ciechocinka. Początkowo Ilona oponuje, zastanawiając się z kim zostawi Zosię. Jednak przekonana przez przyjaciółkę Dominikę, postanawia przekazać młodą na 3 tygodnie ojcu, a sama wyjeżdża, by podreperować swoje zdrowie.

WIOSNA W CIECHOCINKU

Podczas pobytu w sanatorium Ilona postanawia odpocząć, rzadko korzystając z uroków sanatoryjnego życia, do którego namawia ją starsza koleżanka, z którą dzieli pokój. Wolny czas, pomiędzy zabiegami, woli spędzać z książką w ręku.

Ilona zapisuje się do miejscowej biblioteki, by pożyczyć jakąś książkę do poczytania. Pomiędzy kartami książki odnajduje pewne stare zdjęcie. To trzy młode dziewczyny pozujące na tle ciechocińskiej tężni, niedługo przed wybuchem II wojny światowej. Kim były? Co je łączyło? Jak potoczyły się ich losy? Ilona, wspierana przez masażystę oraz bibliotekarkę, rozpoczyna poszukiwania…

Powiem Ci tylko tyle, że te trzy przyjaciółki pochodziły zupełnie z różnych światów. Jedną z nich była muzycznie utalentowana Polka Nina, kolejną Żydówka Estera, a trzecią z nich Niemka Anna. Jak potoczyły się losy każdej z nich podczas wojennej zawieruchy? Czy, pomimo różnego pochodzenia, ich przyjaźń przetrwała? Zapraszam Cię gorąco do sięgnięcia po „Wiosnę w Ciechocinku”.

NA ZAKOŃCZENIE SŁÓW KILKA

Przyznam Ci się szczerze, że nie znam bliżej twórczości Anety Krasińskiej. Jeszcze w zimie trafiłam na pierwszą książkę z cyklu „Cztery pory roku”, a mianowicie na „Zimę w Nałęczowie”. To historia młodej kobiety Lidki, która przyłapuje na zdradzie swojego narzeczonego. Zrozpaczona, pędzi do najbliższej przyjaciółki Beaty. Kobieta proponuje jej wyjazd na jakiś czas do Nałęczowa, do starego doku, który odziedziczyła po zmarłej ciotce. Lidka wyjeżdża z Warszawy. W piwnicy nałęczowskiego domu odnajduje starą broszkę w kształcie pawia. Jaka jest jej historia?

Powiem Ci, że powieści pani Anety czytałam jednym tchem. Tu współczesność przeplata się z przeszłością. Lekkie pióro, swobodny styl, powodują, że miałam problem, by odłożyć książkę, chociaż na chwilkę.

„Wiosna w Ciechocinku” to opowieść o rozwiedzionej kobiecie, która ze wszystkich sił stara się wychować córkę w trudnym wieku. Zmagania z przeciwnościami losu mają niestety wpływ na zdrowie. Kobieta walczy również o siebie, wyjeżdżając do sanatorium. Czy zdoła rozwikłać zagadkę dziewcząt z odnalezionego zdjęcia?

Jeśli zatem lubisz powieści obyczajowe z wątkami historycznymi, przedstawiającymi nieznane szeroko osoby i wydarzenia, to gorąco polecam Ci powieści Anety Krasińskiej. Do przeczytania!

Na koniec jeszcze pragnę podkreślić, że książka, podobnie jak „Ballada dla Adeli” trafiła w me ręce dzięki Stowarzyszeniu Sztukater. Dziękuję!

sztukater.pl
www.sztukater.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back To Top