„Cykada na parapecie” M.M. Macko przenosi nas do niewielkiej miejscowości w okolicach Zakopanego. To właśnie tam, Justyna i Krystian wyjeżdżają. Ich małżeństwo przechodzi poważny kryzys i on ma nadzieję, że ten wyjazd pomoże im odzyskać utracone gdzieś po drodze szczęście… Czy tak się zadzieje? Chodź, wybierzmy się dzisiaj do Maruszyny…
O AUTORCE SŁÓW KILKA
Zanim jednak wyruszymy w podróż pod Zakopane, pozwól, że pokrótce przedstawię Ci autorkę powieści „Cykada na parapecie”. M.M. Macko, z wykształcenia filolog i pedagog, zajmuje się również dziennikarstwem oraz pisaniem. W swoich utworach literackich porusza kontrowersyjne tematy społeczne, takie jak pedofilia. Jej debiut literacki to opowiadanie „Wywiad” z 2019 roku, które zostało opublikowane w antologii „Deszczowe sny”. Pierwszą powieść, zatytułowaną „Zapomniałem dodać”, autorka wydała w 2021 roku, a rok później – kolejne opowiadanie. „Cykada na parapecie” jest drugą powieścią autorki. Poza pisaniem, M.M. Macko uwielbia popijać kawę oraz przemierzać górskie szlaki.
CYKADA NA PARAPECIE
Po poznaniu autorki nadszedł czas na rozważania dotyczące „Cykady na parapecie”. Poznaj głównych bohaterów – Justynę i Krystiana. Poznali się na początku liceum. Ona – rudowłosa samotniczka w końcu odnalazła tak zwaną bratnią duszę. Dziewczyna większość swojego życia mieszkała sama z mamą. Z czasem dowiemy się, że jej ojciec wylądował w więzieniu… Krystian natomiast wychował się w pełnej rodzinie, która, jak się okazuje, nie za bardzo akceptuje Justynę. Para ma dwójkę bliskich przyjaciół, również małżeństwo – Monikę i Tomka.

Justynę i Krystiana poznajemy w momencie kryzysu małżeńskiego. Ona podejrzewa go o zdradę z piękną szefową. Dziewczyna zamyka się w sobie, myśli nawet o rozwodzie. Aby uniknąć ostatecznych rozwiązań, za namową przyjaciół, mężczyzna proponuje żonie wspólny wyjazd do ich górskiej chaty w Maruszynie nieopodal Zakopanego.
Pierwszego dnia pobytu Justyna wybiega z domu. Pragnie samotności. Nagle zaczyna padać… Rozpętuje się gwałtowna burza. Szukając schronienia w lesie, dziewczyna trafia na werandę pewnego domu w sąsiedztwie. Tak poznaje Mateusza, chłopaka zajmującego się handlem ekskluzywnych samochodów. Nieznajomi zaczynają ze sobą rozmawiać.
Po wyjeździe Krystiana do domu w Warszawie, Justyna zostaje sama w Maruszynie. Fascynuje ją sąsiad. Zaczynają się spotykać, a początkowe zauroczenie powoli przeradza się w coś głębszego. Justyna nawet przenosi do niego swoje rzeczy.
Mateusz opowiada jej swoją historię. Otóż jako dziecko miał brata bliźniaka. Chłopcami interesował się pewien mężczyzna, który zwabił ich do opuszczonego budynku. Tam zabił brata, a jego samego gwałcił… Nagle Justyna dostrzega niepokojący błysk w oczach nowego znajomego. Chłopak coś mówi o jego życiowej misji dotyczącej oczyszczenia świata z ludzi krzywdzących innych…
Jak potoczy się dalej ta znajomość? Czy Krystian zdoła odzyskać swoją ukochaną żonę? Pozwól, że teraz zamilknę… A Ciebie zapraszam gorąco do przeczytania powieści.
ZAMIAST ZAKOŃCZENIA
„Cykada na parapecie” mnie oczarowała. To powieść, z jednej strony poruszająca niezwykle trudny społecznie temat, jakim jest seksualne wykorzystywanie dzieci, a z drugiej – przynosząca specyficzne ukojenie… Ukazana historia wciąga od pierwszej strony. Dodatkowo, bohaterowie rozpamiętują przeszłość, która ma znaczący wpływ na obecne życie.
A czym jest tytułowa cykada? Jedna z postaci występujących w książce, chcąc zmienić swoje życie ujrzała właśnie tego owada na parapecie. Czy to był znak, by zawalczyć o swoje życie?
Jeśli czytasz powieści obyczajowe, które dodatkowo skłaniają do rozmaitych przemyśleń, to z całego serca polecam Ci powieść „Cykada na parapecie”.
Na koniec jeszcze pragnę nadmienić, że książka, podobnie jak wiele już innych, takich jak „Srebrny łańcuszek” trafiła w me czytelnicze ręce dzięki Stowarzyszeniu Sztukater. Dziękuję!

