Jak tam Wasza tegoroczna Majóweczka? W tym roku układ kalendarza był dla mnie po prostu idealny na 5-dniowy wypad w góry. Tym razem, wraz z P. zatrzymaliśmy się w Lipnicy Wielkiej. Czy faktycznie to wielka miejscowość? Co ciekawego zobaczyliśmy? Gdzie byliśmy? Dzisiaj zapraszam Cię na garść wspomnień z początku miesiąca.
LIPNICA WIELKA
Lipnica Wielka jest wsią, więc zbytnio wielka nie jest. Za to całkiem długa.
To wieś położona u stóp Babiej Góry, sąsiadująca ze Słowacją. I to właśnie tam zatrzymaliśmy się w agroturystyce Na Dziole u niezwykle sympatycznej gospodyni. Miejsce ciche ze wspaniałym widokiem. Z jednej strony majestatyczna Babia Góra, a z drugiej strony – niezwykłe pasmo wysokich Tatr. Jak dla mnie, panująca tam cisza, zakłócana porannym pianiem koguta, pozwoliła mi naprawdę solidnie wypocząć od miejskiego zgiełku.



NAJCIEKAWSZE MIEJSCA Z MAJÓWKI
Co porabialiśmy? Trochę powłóczyliśmy się po okolicznych górach, a jeden dzień spędziliśmy w sąsiedniej Słowacji. Babią Górę tym razem pominęliśmy… jedyne zatłoczone miejsca, które widzieliśmy, to parkingi, z których można rozpocząć wędrówkę właśnie na szczyt Babiej.
Polecić Wam mogę następujące miejscówki:
MARYSINA POLANA
To miejsce, do którego dojdziesz albo z samej Lipnicy albo od słowackiej strony. My zdecydowaliśmy się na tą drugą opcję, gdyż akurat tamtędy przejeżdżaliśmy w drodze do agroturystyki. Po pozostawieniu auta na parkingu, tuż koło zagrody pełnej owieczek, łagodną drogą podążyliśmy w stronę polany, na której, z inicjatywy unijnej polsko-słowackiej, stanęła niewielka wieża widokowa. Stamtąd można podziwiać widoki, z jednej strony na Babią Górę, a z drugiej strony na jezioro Orawickie i majestatyczne Tatry… No cóż, takie widoki towarzyszyły nam przez cały pobyt.



MOSORNY GROŃ
Z pobliskiej Zawoi można się również wybrać na Mosorny Groń, na szczycie którego również stanęła wieża widokowa. I tu mamy przynajmniej dwie opcje – wjazd wyciągiem krzesełkowym lub spacer na piechotę. Wybierając tą drugą opcję uważajcie na pędzące z góry rowery…
Z Mosornego Gronia można oczywiście wędrować dalej – my wybraliśmy się na halę Śmietanową, z której rozpościerał się widok na… zaskoczenia raczej nie będzie, jeśli Ci powiem, że na Babią Górę.



HALA KRUPOWA ZE SCHRONISKIEM
Okazało się, że podczas majówki, tak zaludnionego weekendu, można znaleźć całkiem nieuczęszczany szlak! Taki właśnie jak ten koloru zielonego, biegnący z Sidziny na Halę Krupową. Wyobraź sobie, że podczas kilkukilometrowej wędrówki nie spotkaliśmy żadnego turysty. Na samej wielkiej hali również wypoczywaliśmy sami… jedynych ludzi, których spotkaliśmy, to tych zgromadzonych w schronisku PTTK odpoczywających i posilających się przed dalszą wędrówką…





TERMY ORAVICE
Nie wiem jak Ty, ale my uwielbiamy wodę. Dlatego też nie mogło zabraknąć wyprawy na pobliskie termy. Wybór padł na słowackie Oravice. Wraz z nami kąpieli w ciepłych wodach zażywało całkiem sporo ludzi. Pomimo tego, bez problemu skorzystaliśmy z wybranych przez nas basenów. Zdecydowanie bardziej zatłoczony jest wrocławski Aquapark…

NA ZAKOŃCZENIE SŁÓW KILKA
W skrócie powiem Ci tak… Majówka była fantastyczna! Spokojne miejsce, w którym z łatwością odsapnęłam od miasta, nacieszyłam oczy cudownymi widokami, powędrowałam poprzez góry, popluskałam się w basenach termalnych… Nie mówiąc już o świetnej słonecznej pogodzie…
A jak Tobie minęła majówka?
