Relaksacyjnie

CZYJE JEST OSTATNIE ŻYCIE?

 „Ostatnie życie” jest szwedzką powieścią kryminalną. Tym razem do napisania książki zabrało się dwóch kolegów – Peter Mohlin i Peter Nystrőm, którzy pierwszą wspólną powieść napisali już w wieku 10 lat. Po latach powrócili do marzenia z dzieciństwa. I tak powstała powieść „Ostatnie życie”, gdzie tajny agent FBI, obecnie objęty programem ochrony świadków rozwiązuje zagadkę kryminalną sprzed 10 lat. Dzisiaj zatem zabieram Was do Szwecji. Gotowi? To startujemy.

KTO NAPISAŁ POWIEŚĆ?

Autorami powieści „Ostatnie życie” jest dwóch Peterów – Mohlin i Nystrőm. Panowie razem dorastali w niewielkim szwedzkim miasteczku. Jak już wspomniałam, pierwszą powieść kryminalną napisali w wieku zaledwie 10 lat. Następnie obydwaj pracowali jako dziennikarze, reżyserzy i twórcy scenariuszy. Niedawno jednak powrócili do pomysłu z dzieciństwa i tym sposobem, mamy możliwość przeczytania ich pierwszej powieści kryminalnej, zatytułowanej „Ostatnie życie”. Zgodnie z zapowiedzią w Wydawnictwie Czarna Owca, powieść ta otwiera serię z głównym bohaterem książki, czyli z Johnem Adderley.

Ostatnie życie

OSTATNIE ŻYCIE

Skoro już wiemy, kto napisał „Ostatnie życie” przejdźmy do samej książki.

Agenci

Powieść rozpoczyna się w 2019 roku w momencie, kiedy nasz główny bohater John Adderley budzi się w szpitalu. Wraz z nim na sali leży inny mężczyzna, który próbował go zastrzelić. Ale czy tak faktycznie było? Otóż mogę chyba zdradzić, że panowie pracują dla FBI. Aby rozpracować kartel narkotykowy, pod przykrywką wstąpili w jego oddziały. Grupa została rozpracowana więc panowie mają zeznawać przeciwko nim w sądzie. Po procesie zostają objęci programem ochrony świadków.

Zaginięcie w Szwecji

W międzyczasie przenosimy się 10 lat wstecz do Szwecji. W 2009 roku zaginęła Emelie – córka właścicielki znanej marki odzieżowej ArchWee. Niestety przez te lata nie udało się odnaleźć ciała dziewczyny ani wyjaśnić zniknięcia. Jednym z podejrzanych jest Billy Nerman, brat Johna.

Wyjazd do Szwecji czy pozostanie w Stanach?

Po otrzymaniu wieści od matki John decyduje się na wyjazd do Szwecji. Właściwie powraca w rodzinne strony, gdzie się wychował. Po rozwodzie rodziców jednak ojciec Amerykanin wraz z Johnem wyjechali do Stanów Zjednoczonych natomiast matka została w Szwecji z przyrodnim bratem.

Początkowo John ma trudności z uzyskaniem pozwolenia na powrót do Szwecji. Jednak stawia na swoim i pod pseudonimem Frederik Adamsson wstępuje do policyjnej grupy mającej na cel rozwiązanie zagadki zaginięcia Emelie sprzed 10 lat.

Czy tajemnica zostanie rozwiązana? Kto stoi za zniknięciem Emelie? Jak potoczy się śledztwo? Nie chcąc psuć przyjemności z czytania kryminału „Ostatnie życie” nie pozostaje mi nic innego, jak tylko zaprosić do przeczytania powieści.

NA ZAKOŃCZENIE SŁÓW KILKA

Czytacie skandynawskie kryminały? Mam wrażenie, że po trylogii Milenium Stiega Larssona popularność tej literatury ogromnie wzrosła. Sama też zaczytywałam się w serii Camilli Läckberg o Fjällbace, nie wspominając już o innych autorach. A zatem, jeśli lubicie kryminał, który pochłania od pierwszej strony i jest wręcz naszpikowany zaskakującymi zwrotami akcji, których nie sposób przewidzieć, to „Ostatnie życie” przypadnie Wam do gustu.

Jak na szwedzki kryminał przystało, „Ostatnie życie” liczy sobie ponad 500 stron. Jednak zapewniam, kartki przerzucałam dość sprawnie, nie mogąc się doczekać ciągu dalszego powieści. Sama fabuła wciąga od pierwszej strony. Początkowo nie do końca wiadomo, co łączy sprawę Emelie z obecną sytuacją Johna po dwóch stronach oceanu. Rozdziały z tych dwóch epok przeplatają się wzajemnie przez część powieści. Stopniowo jednak autorzy odkrywają przez nami kolejne niuanse, dowiadujemy się coraz więcej na temat prowadzonej sprawy. Nie brakuje tu zwrotów akcji, których nie sposób przewidzieć. Już prawie znamy rozwiązanie tajemnicy, a tu nagle, niczym królik z kapelusza, wyskakują na światło dzienne nowe okoliczności wywracające często sprawę kryminalną do góry nogami.

No cóż, po prostu polecam.

„Ostatnie życie” trafiło do mnie, jak wiele innych świetnych książek takich jak „Cena nieśmiertelności”, za sprawą Stowarzyszenia Sztukater. Dziękuję z całego serca ;-).

sztukater.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back To Top